ILAYLA SŁONECZKO *PL
----------------------------------------------------
W Dzień Dziecka, czyli 1 czerwca 2025 roku, postanowiliśmy sobie sprawić prezent. A mianowicie postanowiliśmy, że w naszej hodowli pozostanie z nami ILAYLA. Imię, jak zawsze zainspirowało mnie z akurat czytanej książki. Tym razem to było całe wielkie tomiszcze Brandona Sandersona "Archiwum Burzowego Świata". Pojawiła się tam drugoplanowa postać Ilayali - takie symetryczne imię. Nie chciałam go odwzorowywać tak dosłownie, więc wymyśliłam Ilayla - łatwiejsza wymowa. A i tak od pierwszego dnia nazywamy ją RADOŚĆ.

Koteczka już od urodzenia pokazała, że nie lubi być sama. Jak tylko odsunęła się od swojego rodzeństwa i mamy, to od razu wzywała ich swoim donośnym "miau". Teraz jest to kotka cicha, już nie taka gaduła, ale nadal lubi być blisko drugiej istotki. Dlatego nigdy nie śpi sama, tylko przytulona do innego kota, a najlepiej jej w ludzkim łóżku.

Jest kotką towarzyską. Chętnie wita naszych gości i to bardzo serdecznie, gdyż od razu się do nich łasi i przymila. Dlatego kochają ją nie tylko domownicy, ale także nasi znajomi. Po prostu każdy nam jej zazdrości. Poza tym jest przepiękna, więc to kolejny powód wzbudzający taką miłość względem Ilayli.

Koteczka zawsze była duża i w ciąż rośnie, ale to wcale nie wpływa na jej sprawność fizyczną. Ma w sobie wielkie pokłady niekończącej się energii, którą pokazuje biegając za piórkami lub goniąc światełko lasera. I zawsze jest mistrzynią wszelkich zabaw, ku wielkiej uciesze mojego syna. Oni we dwoje tak wesoło razem spędzają czas, że całe popołudnia, w naszym domu słychać dziecięcy śmiech, przeplatający się z naszym dorosłym.

Dlatego ta koteczka jest przez nas nazywana RADOŚĆ 🩷
➡️ZAPRASZAM DO GALERI ZDJĘĆ Z PIERWSZYCH 3 MIESIĘCY ŻYCIA ILAYLI️⬅️
Wspólne zdjęcia Ilayli i Indianki
GRUPA KRWI : A
PKD : negatywny
USG SERCA : w normie
FeLV, FIP : negatywny