|
Ma imię wojowniczki i właśnie taki ma charakter. Odważna o pięknej osobowości. Ma futerko ciemne i mięciutkie jak aksamit. Duże oczy obserwują świat. Próbuje już swoich sił poza kocim posłaniem, ale najczęściej te podboje kończą się tak, że Jordes głośno woła "MIAU", a jej kocia mama przenosi ją z powrotem na kocie posłanie. |
|
Jordes wszędzie jest pełno. Widzę ją w kuchni jak wygląda przez okno, a za chwilę jest już w pokoju i turla piłkę. Za moment znów widzę ją gdzieś indziej: na przedpokoju z głowa w kapciu albo jak w łazience na pralce fika koziołki. Po prostu jest wesołą energiczną iskierką. |