Klara ma 7 lat i lubi być mamą, więc pozwoliliśmy jej jeszcze raz mieć kocięta. W sam raz była okazja, by doświadczona, mądra, piękna i duża kocica podzieliła się swoim hodowlanym doświadczeniem z młodym LUCJANEM.
Tak jak przypuszczaliśmy, to była dobra decyzja. Koty się polubiły, dogadały i mamy, z tej uroczej znajomości, urocze trojaczki.
Mama kotka zawsze ma dużo mleczka, więc kociaki mają ogromne brzuszki. W ogóle urodziły się już bardzo duże. Wszystkie niebieskie. Być może kocur Lucjan genotypowo nie niesie koloru czekoladowego, który jest widoczny
na sierści kota jako liliowy. Ale żeby to stwierdzić, poczekamy na jego kolejne dzieci. Na razie to tylko takie luźne spostrzeżenie.
Kociaki są urocze, mama leży z nimi cały czas, więc maluszki są grzeczne, leżą w kocim posłaniu, jakby ich w ogóle nie było. Nawet nie miauczą. Mają najedzone brzuszki i po prostu sobie śpią.
Dbamy, by tego spokojnego snu, nic nie zakłócało. Przecież jak śpią, to rosną. Niech będą duże, wesołe i zdrowe.
|