Wesołek już nieco podrusł i to normalna sytuacja, że bardzo się już do niego przywiązaliśmy. Razem był z nami w magiczny czas świąt, gdy ubieraliśmy choinkę,
składaliśmy sobie świąteczne życzenia i cieszyliśmy się wolnym czasem spędzanym razem. Jest jeszcze małym kociątkiem, które uszczęśli wyjątkowego człowieka.
Zdecydowałam, że ten kotek pobędzie z nami dłużej niz zazwyczaj małe kociaki z nami mieszkają.
Chcę poprostu, by ten wspaniały kocurek był dobrze przygotowany do zamieszkania poza hodowlą, czyli bez kociej rodziny i hodowcy, który w pierwszych miesiącach życia,
pomaga nauczyć się kociakowi higieny i wpaja dobre maniery.
|